Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dwór Cierni i Róż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dwór Cierni i Róż. Pokaż wszystkie posty
sobota, 18 sierpnia 2018
Sarah J. Maas - Dwór skrzydeł i zguby
Jest mi naprawdę przykro. Swoją przygodę z twórczością Sarah J. Maas zaczęłam prawie rok temu.
Niestety moja przygoda z tą serią prawie dobiegła końca. Mówię prawie bo wiem, że w zapowiedziach jest jeszcze zbiór opowiadań niemniej jednak główna trylogia została zakończona. Z jednej strony przy ostatnich stronach poczułam nostalgię i żal, że to koniec przygody w tym świecie z drugiej, nie wszystkie rozwiązania fabuły mi się podobały. I muszę przyznać,że jestem zawiedziona. (W dalszej części są spoilery!)
środa, 7 czerwca 2017
Sarah J. Maas - Dwór Mgieł i Furii
Nie wierzyłam w opinię, że Maas niszczy ludzi. Konkretnie swoich fanów. Otóż po przeczytaniu Dworu Mgieł i Furii musiałam zmienić zdanie. Ostatni rozdział książki mnie poturbował. Od płaczu, przez piszczenie, wrzask niezgody po westchnienie ulgi. Jedyne 766 stron. Chociaż musze przyznać że do połowy powieści miałam ochotę rzucić książką o ścianę ponieważ Feyra naprawdę mnie wkurzała. Ale po wprowadzeniu Mor, Amreny, Kasjana i Azriela wybaczyłam autorce wszystko. I jak ja mam teraz wytrzymać do września?! Niech ktoś mi powie jak wytrzymać do premiery trzeciego tomu? Całe szczęcie, że nie przeczytałam jeszcze całego Szklanego tronu i parę innych mam nadzieję równie porywających pozycji czeka w kolejce.
czwartek, 1 czerwca 2017
Sarah J.Maas - Dwór Cierni i Róż
Jest to moje zdjęcie konkursowe. Może uda mi się wygrać 5 tom "Szklanego Tronu" <3
Cóż mogę powiedzieć? Z wróżkami miałam już do czynienia w książkach Melissy Marr. Tu mam kolejną odsłonę, która jest równie mroczna i dołująca lecz niesamowicie przypomina mi "Piękną i Bestię". Do tej pory nie udało mi się znaleźć książkowego oryginału lecz film produkcji francuskiej z 2014 zaskakująco fabułą przypomina sporą część książki. Dwie kompletnie różne od niej siostry, ojciec, który był kupcem i jego flota zatonęła, co zaowocowało ich bankructwem i ubóstwem, matka która zmarła na rozprzestrzeniającą się zarazę itd... Nie będę dalej porównywać bo nie o to mi chodzi. Ja przy lekturze bawiłam się przednio chociaż muszę przyznać, że ten wykreowany świat wywoływał we mnie pewien niepokój i zamazywanie się granic powieści z rzeczywistością. Sama nie wiem dlaczego. Chyba z powodu intensywności wykreowane świata, który niesamowicie działa na wyobraźnię.Faktycznie przez większość powieści nic się nie dzieje. Tempo jest dosyć powolne ale na sam koniec to już autorka z przytupem podeszła do sprawy. Wzięłam się szybko za drugi tom i chociaż wiem, że czyta się szybko to nie wiem czy wytrzymam na raz ponad 700 stron. Być może zrobię sobie przerwę na "Koronę w mroku".
Subskrybuj:
Posty (Atom)


